Aktualności

Zarząd sukcesyjny: synergia z fundacją rodzinną


W trakcie debaty na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu, w której brałem udział,  jedna z Pań profesor stwierdziła, że na tle rozwiązań innych krajów, to polska ustawa o fundacji rodzinnej jest nazbyt progresywna i nazbyt korzystna dla „rodziny”, dla fundatorów i beneficjentów. Jako jeden z przykładów podała art. 30 ust 2 ustawy o fundacji rodzinnej, który stanowi: „Beneficjentem może być fundator”. Ten „atak” na to rozwiązanie zmobilizował mnie do szybkiej obrony. Obronę oparłem, na tym co jest mi bliskie, czyli na przepisach ustawy o zarządzie sukcesyjnym.

Jak zatem połączyć w wartościowy sposób te dwie ustawy?

Po śmierci przedsiębiorcy czas biegnie nieubłaganie szybko. Iluzoryczny spokój i czas na namysł, jaki daje ustanowiony zarząd sukcesyjny, czyli te standardowe dwa lata, mijają bardzo szybko. Koniec zarządu, a więc i bytu przedsiębiorstwa w spadku, spada na spadkobierców, w ich odczuciu, gwałtownie i niespodziewanie. Nie mogą już chować głowy w piasek i łudzić się, że jakoś to będzie. Muszą podjąć decyzję, zakończyć byt przedsiębiorstwa  w spadku w sposób kontrolowany.

Przykład z życia – Hotel Gołębiewski

Za przykład, że biznes „jednoosobowy” może być duży lub też wręcz potężny wystarczy historia hoteli Gołębiewski. Mogę o niej napisać, bo znam ją tylko z urzędowych publikacji (CEIDG, KRS, czy media). Tadeusz Gołębiewski prowadził swoje hotele na podstawie wpisu do CEIDG! Jak wynikach z wpisów w tym rejestrze, zmarł 21.06.2022, zarząd sukcesyjny został ustanowiony tego samego dnia, a wygasł 28.2.2023. Biznes wyceniony został na 300 milionów złotych. Dziś hotele te są zarządzane przez Gołębiewski Holding Sp. z o.o. Łatwo się domyślić, że spadkobiercy skomercjalizowali (popularne słowo w czasach przekształcania przedsiębiorstw państwowych w spółki) działalność gospodarczą – przedsiębiorstwo w spadku przekształcając je w spółkę z o.o. To był oczywisty, jedyny rozsądny, krok. Aczkolwiek należało to zrobić za życia przedsiębiorcy. Co dalej taka przykładowa rodzina może zrobić, jak może wykorzystać fundację rodzinną?

Wzorcową ścieżką postępowania byłoby:

  • Jeszcze za życia przedsiębiorcy przekształcenie działalności w spółkę z o.o.;
  • Wariant a: ustanowienie fundacji rodzinnej i wniesienie do niej wszystkich udziałów tej spółki z o.o. i wskazanie siebie jako jedynego beneficjenta tejże fundacji oraz stworzenie mechanizmów wejścia nowych beneficjentów po śmierci fundatora
  • Wariant b: ustanowienie fundacji rodzinnej w testamencie i wniesienie do niej wszystkich udziałów tej spółki z o.o.

Tak się nie dzieje. Przedsiębiorca umiera. Zarząd sukcesyjny szybko dobiega końca, spadkobiercy „przekształcają” przedsiębiorstwo w spadku w spółkę z o.o. i teraz mają możliwość ustanowić już SWOJĄ fundację rodzinną. To oni, ci spadkobiercy będą fundatorami, to oni wyposażą swoją fundację rodzinną w udziały nowo założonej spółki. I to oni jako fundatorzy, dzięki art. 30 ust. 2 ustawy, będą jedynymi beneficjentami.

Czy to będzie najlepsze rozwiązanie podatkowe? Pewnie nie. Wszystko zależy jednak od priorytetów. Nie zawsze jednak beneficjenci rentierzy muszą dostawać swój pieniądz najtaniej, czasem jest ważniejsze żeby w ogóle go dostawali. I fundacja rodzinna może im w tym pomóc.

Autor: radca prawny Marcin Radomski